OGÓLNIE







  • INFORMACJE





  • KOMERCYJNIE





  • TECHNIKA







  • SPRZĘT




  • PREZENTACJE


  • INTERNET

  • SUBSKRYPCJA


    TRZECI WYMIAR, A GŁĘBIA OSTROŚCI


    Fotografia jest po prostu płaskim kawałkiem papieru, który posiada dwa wymiary. Jeśli myślimy o robieniu dobrych zdjęć i chcemy, aby wszyscy oglądali je z zaciekawieniem, musimy uzyskać na nich "trzeci wymiar". Jest wiele sposobów, aby nadać trójwymiarowość fotografii. Możemy np. zastosować efekt wrażenia przestrzeni, poprzez zbiegające się linie perspektywiczne. Możemy również zastosować zabieg zmniejszający się wraz z odległością kształtów, czyli obiekty na pierwszym planie są duże, a dalej coraz mniejsze. W fotografii kolorowej, głębię możemy uzyskać pamiętając, że zimne barwy oddają perspektywę, natomiast ciepłe ją przybliżają. Przy zdjęciach portretowych najczęściej uzyskujemy głębię poprzez rozmycie tła, ale chcąc świadomie uzyskać wymienione wcześniej efekty musimy umieć korzystać ze sprzętu, którym fotografujemy. Nie możemy w tym miejscu brać pod uwagę "szczęśliwych trafów", które stanowią zazwyczaj niski procent udanych zdjęć.

    Poza prawidłowym skadrowaniem zdjęcia, należy również świadomie posługiwać się przysłoną obiektywu, jak i czasem otwarcia migawki. Mam tu na myśli fakt zmiany parametrów wskazanych przez nasz światłomierz. W tym miejscu należy zadać pytanie: "Po co je zmieniać?". Wiele razy podkreślałem, że zdjęcia robi człowiek, a nie aparat i żeby mieć wpływ na efekt końcowy nie zawsze należy wierzyć choćby najlepszym światłomierzom, gdyż one po prostu nie wiedzą, co chcemy uzyskać.

    Najprościej mówiąc chodzi o to, żeby po każdej zmianie parametrów naświetlania na film padło tyle samo światła, ile wskazał nam światłomierz (nie licząc korekt, o których pisałem we wcześniejszych artykułach). Zależność w tym miejscu jest prosta, jeśli otworzymy przysłonę o 1 lub 2 stopnie, to o tyle samo musimy zmniejszyć czas naświetlania i odwrotnie. Przykładowo światłomierz wskazał czas 1/125s przy przysłonie f = 8. Zwiększając przysłonę do f = 5,6, musimy zmniejszyć czas naświetlania do 1/250s. Zabiegi te wykonujemy właśnie po to, żeby mieć świadomy wpływ na uzyskaną głębię ostrości naszego obrazu.

    Co to takiego głębia ostrości?

    Najprościej mówiąc jest to strefa, w której przedmioty fotografowane są ostre i zależy to od:

    1) wartości przysłony w aparacie - im mniejszy otwór przysłony (większa liczba), tym głębia ostrości większa;
    2) od odległości ogniskowej obiektywu - im dłuższa ogniskowa obiektywu, tym głębia ostrości mniejsza i odwrotnie - czym krótsza, tym głębia większa;
    3) od odległości przedmiotowej - im odległość przedmiotowa większa, to głębia też większa.

    Nie chcę w tym miejscu wdawać się w wywody teoretyczne na temat: "Stożka światła". Chciałbym po prostu, aby czytelnicy moich artykułów robili lepsze zdjęcia, jednak myślę, że trochę teorii nikomu nie zaszkodzi.

    Fotografujący zalecają, aby ostre było wszystko w 1/3 odległości przed obiektem i 2/3 odległości za nim.

    W dobie aparatów z automatycznym ustawianiem może wydawać się to trudne. W lustrzankach do pomocy mamy matówkę, problem stanowi w nich jednak to, że oglądany przez nas obraz widzimy przy pełnym otworze przysłony. Droższe modele dysponują funkcją podglądu głębi ostrości, tyle tylko, że przy małych otworach przysłony obraz jest zaciemniony, jednak możemy zobaczyć, jaki obszar na fotografii uzyskamy ostry. Ostatnio zauważa się modę montowania tej funkcji w tańszych modelach (Minolta Dynax 5), co uważam za słuszne posunięcie producentów.

    W doborze głębi ostrości może pomóc nam również tak zwana odległość hiperfokalna. Co to takiego? Jest to skala na obiektywie, która pokazuje nam zakres ostrości. Niestety stosowana jest jedynie na obiektywach stałoogniskowych, a to z tego wynika, przy zoomach trzeba by ją nanosić dla każdej wartości ogniskowej. Posługiwanie się nią jest bardzo proste:

    - po nastawieniu ostrości, oraz przysłony wystarczy spojrzeć na skalę;
    - głębia ostrości rozciąga się między punktami, naprzeciwko których znajduje się para liczb odpowiadającej wartości nastawionej przysłony;
    - porównanie tej pary z pierścieniem da nam wartość głębi ostrości.
    Myślę, że rady które udzieliłem przyczynią się do powstania trzeciego wymiaru na fotografiach czytelników.

    przygotował: Andrzej Biłous

    Jak ci się podobał artykuł?
    Słaby[209]
    Przeciętny[134]
    Dobry[155]
    Bardzo dobry[127]
    Wyśmienity[127]
    odw.



    © 2002-2010 FOTOGRAF. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów zabronione.